Tak, to prawda! Trudno opisać moje szczęście słowami! Elvis Presley przez 33 lata ukrywał się w Gdańsku, a dokładniej na Chełmie! Zobaczcie to sami! Halleluuuuuuuuuuuujah!
Najszczęśliwszy człowiek na świecie
Posted in Uncategorized on Styczeń 7, 2010 by jailhouserockkkJuż po świętach…ale… proszę cię jodełko, wytrzymaj jeszcze trochę! Jeszcze przez chwilę znieś ciężar bombek, łańcuchów i lampek!
Trudno mi pogodzić się z faktem, że Bóg będzie miał swoją urodzinową fetę dopiero za rok… caluteńki rok oczekiwania…dosyć! Aby się nie rozkleić, powrócę do Elvisa.
Po powrocie z wojska, grafik Presleya był bardzo dokładnie wypełniony. Na pierwszy rzut, wizyta artysty w programie Franka Sinatry o kreatywnej nazwie ” Frank Sinatra Show”.
Tak śpiewająco witał Elvisa Frank Sinatra:
W show, piosenkarz zaprezentował kompletnie nowy wizerunek. Ubrany w czarny smoking, wyglądał elegancko i…nieziemsko przystojnie! Jednak niektórzy zaczęli tęsknić za “starym”, szalonym Elvisem…
W kwietniu 1960 roku Presley rozpoczyna zdjęcia do nowego filmu ” GI Blues “
http://www.elvis-history-blog.com/images/GI-Blues_poster.jpg
Scenariusz filmu został oparty na służbie wojskowej Elvisa. Piosenkarz wciela się w rolę żołnierza odbywającego służbę w RFN, który zakochuje się w śpiewaczce kabaretowej( Juliet Prowse) . Plan filmowy “Wojennego Bluesa” odwiedziło wiele ważnych osób: król i królowa Tajlandii, żona i córka prezydenta Brazylii, skandynawskie księżniczki…bo przecież, któż by nie chciał zobaczyć prawdziwego Króla na żywo!
A co z kobietami? Elvis wciąż spotykał się z Anitą Wood. Nie przeszkadzało mu to jednak w ciągłym kontaktowaniu się z młodziutką Priscillą, która po dwóch latach (1962) odwiedza swojego ukochanego w USA. Zakochani udali się z Los Angeles do Las Vegas. O spotkaniu dowiaduje się Anita i…wygania rywalkę. Prawdziwa miłość zwycięża. Za kilka miesięcy Priscilla, będzie mieszkać razem z Elvisem w Graceland. W Boże Narodzenie 1966 roku, Elvis prosi Priscillę o rękę. Nieopuszczenie aż do śmierci przyrzekli sobie rok później w maju.
Pierwszego lutego 1968 roku na świat przyszła Lisa Marie Presley- ukochana córeczka rodziców…
” Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”- powiedział Elvis patrząc na nowo narodzonego człowieczka.
http://photos.elvispresleymusic.com.au/images/60s/elvis_baby_lisa.jpg
BIAŁE ŚWIĘTA
Posted in Uncategorized on Grudzień 21, 2009 by jailhouserockkkNadszedł ten czas. Czas zamarzania oddechów,nosów i szczypania policzków. Zima zaatakowała swym pięknem. Dziadek Mróź pieści szyby lodowym pędzlem. Bajka!
Szkoda tylko, że czwarta para skarpetek, trzeci sweter i druga para spodni nie pomaga. Wciąż marzniemy,ale ciii…pięknie jest!
Na chwilę przed Bożym Narodzeniem wróćmy do Elvisa…
Pobyt w wojsku skrupulatnie uwieczniają fotoreporterzy. Przed wyjazdem do Niemiec czas szkolenia podstawowego Elvis spędził w 2. Dywizji Pancernej w Fort Hood w Teksasie. Zainteresowanie mediów było tak wielkie, że dowodzący postanowili odizolować Presleya od świata zewnętrznego. Musiał przecież skupić się na służbie wojskowej. Elvis czuł się nieswojo. Kolegom z bazy trudno było zaakceptować gwiazdę. Wynikało to z zazdrości.
Na szczęście, okazało się, że jeżeli żołnierz ma kogoś na utrzymaniu w okolicy bazy to może mieszkać poza nią. Ojciec,mama i babka szybko wykorzystali ten fakt i zamieszkali w przyczepie samochodowej w pobliżu bazy. W weekendy odwiedzała go Anita Wood – jego przyjaciółka i wielka miłość zarazem.

Jak widać, pobyt w wojsku był możliwie najbardziej umilany. Niestety, w sierpniu 1958 roku, umiera Gladys Presley-matka Elvisa. Szok i rozpacz. Elvis nie wie co ze sobą zrobić. Matka była najbliższą osobą, ukochaną kobietą na którą zawsze mógł liczyć. Po trudnych chwilach…życie toczy się dalej…
Elvis wyjeżdża do bazy w Firedberg w Niemczech. Znowu nie jest sam. Otaczają go rzesze fanów, ojciec, babka, Lamar Fike oraz Red West- przyjaciele.
Presley cieszył się wojskowymi przywilejami. Dostał dodatkowy mundur, czas urlopów spędzał w Paryżu, często odwiedzała go jego miłość, Anita Wood.
W listopadzie 1959 roku w Wiesbaden poznał swoją przyszłą żonę, czternastoletnią Priscillę Beaulieu. Była ona przybraną córką oficera armii.

Co działo się w rodzinnych stronach Elvisa? Pułkownik dbał aby nikt przypadkiem nie zapomniał o Królu. Na bieżąco podawał informacje o służbie Presleya, wydawał jego single nagrane jeszcze przed wyjazdem.
W 1960 roku, dwuletnia służba dobiegła końca. Elvis opuścił wojsko ze stopniem sierżanta. Dzięki wojsku dojrzał. Niestety, oprócz pozytywnych nawyków, pojawiły się również te niebezpieczne. Presley zaczął zażywać amfetaminę. Był przeciwny narkotykom. Zawsze je zwalczał i piętnował. Jednak amfetamina była przepisywana przez lekarzy, zatem nie mogła być narkotykiem.
Na koniec świąteczny akcent.
Boże Narodzenie W Graceland
Nie jedz w McDonaldzie!( i w innych paskudztwach)
Posted in Uncategorized on Grudzień 2, 2009 by jailhouserockkkDobrze, przyznaję się…czasami nie umiem opanować złośliwego, diabelskiego stworka, który szepcze mi do ucha : ” Pochłoń tego oto obrzydliwie niezdrowego chesseburgera ! Zrób to ! Przejdź na ciemną stronę gastronomii ! “. Rozwodniona “Cola”, frytki z “ziemniaczanej” papki i kanapka zła, wypełniają mój żołądek…tak, zrobiłam to i co gorsza jest mi z tym… przyjemnie. Dlaczego wszystko co jest niezdrowe i zazwyczaj zabójcze, musi dostarczać kubeczkom smakowym tyle rozkoszy? To niesprawiedliwe.
Tak…ale jak się ma junk food do Elvisa? W książce “Elvis Presley – nieznane fotografie” czytamy : ” Choć mógł sobie pozwolić na wszystko, miał słabość do junk foodu, zwłaszcza do chesseburgerów, kanapek z bananem i masłem orzechowym, tłustych pączków, wysmażonego na chrupko boczku czy smażonych lub gniecionych ziemniaków z ciężkim sosem pieczeniowym(…)”.Moja wątroba woła o pomoc! Elvisowski gruczoł również nie wytrzymywał. Boczek zaczął wychodzić boczkami, a przecież Król musi być idealny. Jednak niewielka nadwaga to…(modne obecnie słowo) pikuś. Bardziej niepokojące okazało się lunatykowanie. Elvisowi zdarzało się w czasie snu, wychodzić przez okno. Sennowłóctwo powtarzało się wielokrotnie. Było do tego stopnia niebezpieczne, że przyjaciele Elvisa musieli odbywać nocne dyżury przy łóżku Gwiazdora…
Co mogło nadać Królowi kulinarną dyscyplinę? Wojsko. W 1957 roku został wezwany do służby wojskowej. Najpierw czekało go sześciomiesięczne szkolenie w Teksasie. Pod koniec roku 1958 będzie kierowcą w bazach amerykańskich w Niemczech Zachodnich. Elvis nie chciał czuć się samotnie w dalekiej Europie i zabrał ze sobą tatę wraz z babcią. Podobno najgorszym przeżyciem związanym z powołaniem do wojska miało być ścięcie włosów…Elvis à la jeż?

Chwile grozy…

Elvis wciąż udaje, że bawi go ścinanie włosów…

Niespodzianka! Elvis został jeżem, ale tylko w połowie!
Podczas służby wojskowej Elvis zauważa, że w Europie jest równie popularny, jak w ojczystych Stanach Zjednoczonych…
Zastanów się zanim zjesz coś w McDonaldzie. Chyba,że zamierzasz pożreć mcdonaldowe jabłuszko!
Militarna hisoryja Elvisyja
“Zawsze kiedy chcę żyć krzyczę”…o ElvisiĘ!
Posted in Uncategorized on Listopad 26, 2009 by jailhouserockkkAlbo jem mandarynki. Tak, mandarynki. Ta pomarańczowa zapowiedz świąt. Ich zapach…zamknij oczy, a zobaczysz drobny, pruszący śnieg, choinkę, pyszne dania…Od razu chce się być lepszym człowiekiem. Mikołaj patrzy…strzeż się! Dlaczego tak szybko wspominam o Bożym Narodzeniu? Ha,dałam się zmanipulować zewsząd otaczającymi mnie choinkami, Mikołajami, bałwanami, dzwoneczkami, reniferami, lampeczkami…i tak dalej, i tak dalej. Mimo wszystko nie zniechęcajcie się do mandarynek (pomarańczy również), kupujcie prezenty i ich wyczekujcie. Marzenia się spełniają. Czasami są przykrywane przez kolejną parę skarpet, ale…czy to ważne?
W przypadku marzeń Elvisa, skarpetki w niczym nie przeszkodziły. Wcześniej wspomniany Pułkownik( Tom Parker), wprowadził Presleya do świata sławy, szaleństwa koncertów i pięknych kobiet. Czasami owe “szaleństwa” doprowadzały nawet do zdzierania ubrań z Króla. Elvis szybko dostosował się do nowego środowiska, czerpiąc z niego pełnymi kobie…garściami. Jakby to delikatnie ująć…miał ogromną słabość do kobiet i vice versa. Hm, zmieńmy temat. Jak kształtował się dorobek muzyczny? W listopadzie 1955 roku, Aron podpisuje kontrakt z wytwórnią RCA. Owocami współpracy są piosenki : “Heartbreak Hotel” oraz ” I Was The One”. Oczywiście przynoszą ogromny sukces. Singiel zdobywa status Złotej Płyty. Manager Króla uznał, że kolejnym posunięciem do rozwinięcia skrzydeł będzie zaangażowanie Elvisa do filmu. W 1956 roku podpisuje kontrakt filmowy z Paramount Pictures. Kilka miesięcy pózniej powstaje pierwszy film z udziałem Presleya pt. ” Love Me Tender “. Muszę to powiedzieć pomimo całej gorącej miłości do Arona. Nawet Elvis nie może być omnibusem. Z aktorstwem u Presleya nijak, ale jemu wybacza się wszystko. Filmy nie niosły jakiegoś głębszego przesłania. Były raczej sposobem na wypromowanie nowego singlu-hita i zgarnięcie bajońskich sum. Każda okazja jest dobra, aby zobaczyć wirującego wokalistę.
Pułkownik wiedział, że Elvis to kopalnia złota. Wystarczyło delikatnie oszlifować ten diament, by móc dzięki niemu zaczarować miliony młodych ludzi, którzy potrzebowali powiewu wolności, wyzwolenia. Całe zamieszanie, filmy, kampania reklamowa, gadżety, zaszkodziły Elvisowi. Presja wywierana przez szefa, zawrotne tempo życia, samotność musiała rozpocząć tę ciemniejszą stronę Króla – przygody z narkotykami. Na razie niegrozne…
Czas na mandarynkę. I kropka !
Tymczasem delektujcie się Nim.
Chciałem być elektrykiem, a zostałem z Pułkownikiem
Posted in Uncategorized on Listopad 19, 2009 by jailhouserockkkZa oknem wcale wesoło. Nawet smutno, mokro… lepiej opuszczę roletę. Jest pomarańczowa. Wspomnienie lata. Ubieranie letnich sukienek razem z golfami nie pomaga. Gdzie jest lato!? Świetnie, jeszcze jakieś 160 dni i na nowo włożę sukienkę, tą czerwoną albo nie, lepiej w kropki. Koniec narzekania. Elvis czeka.
Zabawa w wesołym miasteczku rozpoczęta. Elvis chce tworzyć. Jako kierowca ciężarówki może jedynie śpiewać do deski rozdzielczej (a miał być elektrykiem…). Postanawia udać się do studia nagraniowego Sun Records. Z lekkim przymrużeniem oka wita go tam Sam Philips, właściciel wytwórni. Jak to możliwe? Biały chce śpiewać bluesa? Tak, chce i potrafi. W roku 1953 nagrywa dwie piosenki:”My Happiness” i “That’s When Your Heartaches Begin” . Zainwestował w to aż cztery dolary. Kolejne nagrania: ” I’ll Never Stand In Your Way”, “It Wouldn’t Be The Same Without You”. Elvis stworzył. Czas na powrót do rzeczywistości. Koniec przygody, krótki epizod radości…Nagle, niespodzianka. Trzeba poprawić “Without You”. Nie ma problemu. Byleby móc grać! Gitarzysta, Scotty Moore jest niezadowolony. To nie to. Nie, niestety nic z tego nie będzie. Elvis pogodzony z powrotem do ciężarówki, bierze do ręki gitarę, intonuje całkiem przypadkiem ” That’s All Right Mama” Arthura Crudupa. Tym sposobem, 19-letni Elvis wydaje swój pierwszy singiel. “That’s All Right Mama” rozbrzmiewa w radiu po kilkanaście razy w ciągu kilku godzin. Już pierwszą piosenką, jeszcze nieznany piosenkarz, podbił serca słuchaczy. Rozpoczęły się mini-trasy koncertowe. Prawdziwy show-biznes da się we znaki w 1955 roku, gdy Presley pozna swojego managera-Toma Parkera, zwanego Pułkownikiem. Najlepszego wśród najlepszych.
………
Kręć się kręć, karuzelo!
Roleta w górę…świetnie… pada. Elvis, wskakuj na gramofon.
That’s all right Elvis!
I Bóg powiedział: ” Będziesz wielki…”
Posted in Uncategorized on Listopad 12, 2009 by jailhouserockkkPowiedział i tak się stało. Przyszły Wielki urodził się 8 stycznia 1935 roku w miasteczku Tupelo(Missisipi). Brat bliżniak Elvisa Arona Presleya, Jessie Garon, okazał się zbyt słaby, aby przeżyć. Gladys razem ze swoim mężem Vernonem Presley’em przeżywają chwile smutku połączonego z radością. Chociaż jeden z synów przeżył. Jego przyszły sukces miał chociaż po częsci ukoić ból po stracie dziecka…
Rodzice Elvisa byli ubogim, bardzo religijnym, amerykańskim małżeństwem. Z trudem wiązali koniec z końcem. Przez nieregulowane opłaty musieli często zmieniać miejsce zamieszkania. Na przekór wszystkiemu byli bardzo kochającą się rodziną. Elvis uwielbiał swoją matkę. Wychowywał się posród czarnych brzmień muzyki soul, R&B i jazzu. . Mimo ogólnej nagonki na czarnoskórych, Elvis nie widział różnicy pomiędzy białymi a czarnymi kolegami. Wychował się w dzielnicy, gdzie kolor skóry nie wartościował człowieka. Gladys, dobra kobieta i jeszcze lepsza matka, wpoiła synowi najlepsze wartości. Aron odwdzięczał się jej ogromną miłością i szacunkiem.
Trudno w to uwierzyć,ale Elvis,jako dziecko, był strasznie nieśmiałym outsiderem. Jego największą przyjaciółką była muzyka. Rodziców przyszłego artysty nie było stać na zapewnienie synowi lekcji muzyki. Cudowne dziecko samo nauczyło się grać na pianinie i gitarze. Specyficznego stylu tańca nauczył się od chóru gospel.
Przełamawszy swoją nieśmiałość,Elvis w wieku 10 lat, bierze udział w konkursie talentów. Wynik? Piąte miejsce i darmowy wstęp do wesołego miasteczka…wesołego miasteczka w którym obraca się do…złośliwi powiedzą : do śmierci, wierni fani : do dziś.
…

